Jeszcze ci mało?!

ZYGWART

składnie.

Obsypałeś mnie panie łaskami bez miary i liku, ale jałową rzeczą mi się wydaje, wyliczać ci, panie, moje zaiste łotrowskie usługi, którem w twej służbie poczynił.

MŚCISŁAW

patrzy na niego podejrzliwie i z pewnym lękiem.

Miarkuj się w twych słowach, kryje się poza niemi harda niechęć i bunt.

ZYGWART

z lekkim uśmiechem.

Panie! Gdyby ktoś lata całe miał smażyć swój mózg, aby wynaleźć sposób, by doświadczyć mej miłości i wierności dla Ciebie, zaiste nie znalazłby takiego, któregobym chętnie na sobie wypróbować nie pozwolił.