dźwiga się z krzesła — surowo i nakazująco.

Bacz, co ci powiedziałam: — ofiary trzeba — ofiary! Nie ja ci to mówię — ale całe wieki przezemnie mówią! Jeżeli chcesz być pachołkiem na dworze bękarta, to nim bądź — ale wiedz, że wtedy pamięć twoja dla mnie i przodków twoich jest przeklęta!

wychodzi.

SCENA XI

LESZEK

patrzy za nią, jak za jakiemś znikającem widmem, zrywa się — w najwyższem wzburzeniu załamuje ręce i biega po komnacie.

Ofiary trzeba, ofiary! chwilę chodzi, potem przystaje z ciężkiem postanowieniem: I tak być musi!

SCENA XII

Wbiega Kinga.

KINGA