w gorączkowym niepokoju.
Co ci księżna mówiła? Czemuście kazali mi odejść podczas waszej rozmowy? coraz niespokojniej i szybciej: Coś się tak zmienił — czemu twoje czoło takie poorane? Jaką tajemnicę chowasz przedemną na dnie twojej duszy?
LESZEK
wymijająco.
Nic — nic — ważyłem tylko w moich myślach przyszłe losy tego miasta.
KINGA
patrzy na niego z rozpacznym smutkiem.
Nie — nie — Leszku! Tyś o czem innem myślał — moje oczy stały się w długiej samotni jasnowidzące — nagle znowu porywczo: Co ci księżna mówiła? powiedz mi!
LESZEK
zmaga się z sobą — a potem wybucha nagle i chwyta ją za ręce.