Słyszałaś pani moje myśli?

KINGA

Cicho — cicho — nie chcę ich słyszeć, chociaż aż nazbyt głośno się rozgadały, nagle porywczo Podejdź do ogrodu — zobacz, czy tam jeszcze są — Wita wychyla się z krużganka ku ogrodom Nie! nie! nie patrz! przysiada na kamiennej ławce Skradła — skradła mi jego serce...

WITA

tajemniczo.

Jeszcze nocy dzisiejszej...

KINGA

zrywa się.

Nie chcę! nie chcę! Rozumiesz? Nie chcę! On już moim i tak nigdy nie będzie!

WITA