No i nie pokochali się w sobie?
BRONKA
cofa się, jakby czymś nagle przykro dotknięta
Więc ty sądzisz, że byłabym ją tak gorąco i tak serdecznie do nas w gościnę prosiła, gdyby nie ta absolutna pewność, że byli sobie zupełnie obcy?
KAZIMIERZ
Tak, to prawda, a raczej może być prawdą, bo tak dalece serca niewieściego nie znam.
BRONKA
Lękam się tylko, czy jakiej przykrości Tadeuszowi nie zrobiłam, że bez jego wiedzy tak ją nagle, gwałtownie do siebie zaprosiłam. Może chciałby przynajmniej przez parę dni po powrocie być tylko z nami razem... Dla mnie jest ona milszą od siostry, kocham ją nade wszystko, ale dla Tadeusza jest obcą.
Słychać dzwonki u sanek zajeżdżających na podwórze.