Wpuść ją

Pauza.

SCENA VIII

Wchodzi obca kobieta, posępna, rozgląda się, a potem mówi spokojnie, bez śladu uniżoności.

MAKRYNA

Nie chciano mnie tędy wpuścić, kazano mi wejść do kuchni i czekać, ale ja mam prawo wchodzić tymi drzwiami, przez które do domu pana panowie i panie, a choćby najwięksi mocarze tego świata wchodzą.

TADEUSZ

podchodzi przerażony do niej

Co to ma znaczyć?

EWA tyłem odwrócona do Tadeusza i do Makryny wybucha nagie śmiechem.