TADEUSZ
nie słysząc śmiechu Ewy, chwyta za rękę Makrynę w coraz większym lęku
Mówcie przecież, co to ma znaczyć.
MAKRYNA
wskazuje palcem na Ewę i mówi bardzo spokojnie i poważnie
Ja tę panią znam i ona mnie dobrze zna.
Pan pozwoli, że ja tu sobie w kącie usiądę i poczekam, aż moja pani przyjdzie, żona pańska — to najdroższe dziecko moje, które wypieściłam i wychowałam.
SCENA IX
BRONKA
Rozgrzej mnie, Tadziu. W ogień mnie włóż, drżę na całym ciele. Tadziu, rozgrzej mnie.