TADEUSZ
Ale mnie wcale nie jest zimno, dziecko drogie.
No, Kaziu kochany, strzegłeś dobrze domu? Nie zawracałeś Bronce głowy metafizyką i sztuką?
KAZIMIERZ
Gdzież tam, starałem się przede wszystkim Bronkę przygotować na to, że się już od was nie ruszę.
TADEUSZ
A co, dobrze ci tu?
BRONKA
Ale chodźże, Tadziu, chodź do kominka, tyś taki cały przeziębnięty.