BRONKA
Poprzez lasy, poprzez góry, poprzez morza... Ach, i poprzez Bronkę, poprzez tę jedyną, ukochaną Bronkę, a teraz taką osamotnioną Bronkę, dokąd? dokąd?!
KAZIMIERZ
głaszcze jej ręce
Nie wiem.
BRONKA
Kaziu, Kaziu, czy mi się śniło, ale zdaje mi się, że Makryna tu była?
KAZIMIERZ
Otarłem się o nią w korytarzu.