Tak!
Ale po cóż kazałaś zwoływać rybaków? Na co ludzie? Pochodnie?
BRONKA
patrzy na Kazimierza
Prawda, prawda! Przecież to można wszystko tak zrobić, że nikt nie będzie wiedział. Ha, ha, ha, co za głupi pomysł! Gotowi jeszcze człowieka w ostatniej chwili wyratować — ha, ha, ha — och, co za głupią komedyjkę podyktowało mi moje rozżalone serce... Dzwoni.
SCENA VIII
Lokaj wchodzi.
LOKAJ
Co wielmożna pani rozkaże?