BRONKA

Przecież ci to już tysiąc razy powiedziałam.

LOKAJ kłania się i wychodzi.

SCENA IX

KAZIMIERZ

Więc chodźmy!

BRONKA

Chodźmy! — Tobie przecież wszystko jedno, czy tu, czy tam będziesz się nudził? Śmieje się histerycznie.

KAZIMIERZ

Jak najzupełniej — no a zresztą moją osobą upozoruję jak najpiękniej dziwny, a raczej bardzo zwyczajny wypadek, że dwoje ludzi dostaje się pod przerębel. Śmieją się.