Wchodzi Bronka, a za nią lokaj z tacą pełną przekąsek i nalewek.

BRONKA

Tuląc się pieszczotliwie do Tadeusza, głaszcze go ręką po twarzy.

Jakiś ty niecierpliwy. Przecież ja sama chciałam ci to wszystko przyrządzić.

TADEUSZ

Ale na co tak dużo?

BRONKA

Do kolacji jeszcze daleko, jedz — jedz.

TADEUSZ

nalewa wódkę i pije de Kazimierza, je zakąski i mówi jedząc