Ależ, Broniu, cóż w tym dziwnego, to chyba już zupełnie przypadkowe.
TADEUSZ
zimno
Widocznie ten sam tapicer urządzał mieszkanie panny Ewy i moje.
BRONKA
Hm... oczywiście. Pamiętasz, Ewciu, jak siedziałyśmy przy kominku? Patrzyłaś w ogień, a ja ci opowiadałam bez końca, bez końca, nie wiem już nawet, co paplałam, tyś była taka dobra, taka cierpliwa...
TADEUSZ
Co tobie, dziecko kochane, coś ty dziś taka nerwowa?
BRONKA
Widzisz, ja bym chciała latać, latać wysoko jak ptak, a tylko tak biję skrzydłami o ziemię i tak tęsknię, i tak pragnę, pragnę się wzbić, a skrzydła jak ołów...