A Bronka?
EWA
Słyszy pan, jak się teraz szczęśliwie śmieje... Wie pan, co teraz nastąpi?
KAZIMIERZ
No?
EWA
Wejdzie Bronka, rzuci mi się na szyję i będzie mnie tak gorąco, gorąco przepraszać, że scenę zrobiła... Panie... księżyc świeci — podaj mi pan moje futro... przejdźmy się trochę... znajdziemy może jeszcze szczersze akcenty w naszych zwierzeniach
Pan — wszak się pan nie zaprze tego?
KAZIMIERZ
Czego?