Ta się wszelako broni, nie mogąc nim miotać,

Gniewna, że się jej próżno przychodzi szamotać;

A choć się natarczywą napaścią obraża,

Gładkość młodzieńca, zręczność i odwagę zważa.

Pobudzani kolejną zwycięstwa nadzieją,

Gdy po tylu dużaniach167 znoje się z nich leją,

Gdy ta poczęła słabieć, a ten siły krzepił,

Broniącej się mężnego Achilla zaszczepił.

Za gwałt zrazu nieznośny, ale potem luby,

Na doskonne168 z nim Tetis zezwoliła śluby.