Powolniejszym corocznie w stare wchodzi mety
Wkoło światłem i ciepłem darzącej planety;
Najleniwszym z północy ku południu krąży.
I stamtąd ku Tryjonom218 tymże biegiem dąży.
Pierwszy ruch dni oddaje, drugi wraca lata,
Ziemskiego niesie trzeci odmłodnienie świata.
Gdy więc swych będzie kresów dzisiejszych dochodzić,
Ciż sami znowu wtedy będziemy się rodzić;219
Taż wilgoć nas napoi, też nakarmią strawy,
Ciż sami przyjaciele, też będą zabawy,