I póki potrwa ziemia, póki starczy słońca,

Żyć, gasnąć, odradzać się będziemy bez końca.

Gmin wiedzieć nie jest winien, że z natury daru

Te są wiecznego chody niezmienne zegaru».

A że nawet i mędrsi mają swe przysady224,

Z roztrząsań wszczął się hałas podobny do zwady225.

Jeden w to mocno wierzył, drugi brał za żarty,

Wszystko przecząc, powagą starych pisań wsparty.

Ja obu z zadumieniem słuchałem prostaczym,

I stanęło na koniec... przepomniałem226 na czym.