To tylko mam przytomne, że stygnąc pomału,

Od twierdzeń nadto górnych zeszli do morału227.

Młodszy mówił, a starszy z odpowiedzią czeka:

«Rozkosz być sądzę dobrem228 najwyższym człowieka.

Lecz to za istą229 rozkosz wziąłby chyba tępy,

Co koniecznie szkodzące pociąga następy230.

Mało ceńmy, co umysł na moment weseli,

Mignie tylko i ginie jak płomień z kądzieli;

Nieuważnych żądania krótka słodycz nieci,

Są łakotki dla małych, są dla starych dzieci;