bo może słucha kto, choć mówię cicho.
Złowiony jestem w sieć. — Spałem w miłości
w parowie górskim, wśród lesistej głuszy,
i kochanka moja była przy minie.
Czar nas opętał i błogość dał duszy,
i sań mój śniłem rozkoszy,
kiedym się zbudził, ockniony jej krzykiem
strasznym. — Ból czuję. — Związane mam oczy
mocnym rzemieniem, który ktoś zaciska.
I wlecze mnie wśród nocy,