czy przyjdzie? — — Tyle waszego istnienia,

póki ta gwiazda wzlotów swych nie zmienia,

wschodząc co wieczór ponad skejską bramą

dla mnie i miłość niosąc mi tę samą.

Nie jestem synem twojego rodzica,

nie jestem twoim bratem;

z tych jestem, których strzeże tajemnica

i władztwo ich nad światem.

Po nic nie sięgam w zazdrości i pysze,

nie dbam o jutro, wczora.