gdy po mnie żądają pokory.

Ta myśl, co siadła u przyczołu

nad drzwiami mego domu,

żąda, bym szedł tam, gdzie zaciążę,

bym tu nie ustąpił nikomu.

Żywota mego tajemnicę

chcę zgadnąć. Dzień rozstrzygnie.

Albo zwycięzcą będę miecza;

walkę sam wbrew ich woli podejmę

i moc ta, którą mam od boga,