ku temu mnie przekształcił ból,

gdym patrzył na dzieci chłopięta,

jak w splotach, wężym uścisku

giną na cmentarzysku.

O Boże! Świątynio! —

Gdybym jednym słowem

miał wstrzymać grom, co cię spali —

gdybym miał pewność tę,

że jeden ręki mej ruch

wstrzyma ten rum, co cię powali —