przyjmuje z rąk Fal ciało Pentezylei

dzierży ją w objęciach martwą

Fala drwi ze mnie. Noc śle na mnie trwogi.

Któż jesteś, dziewczę niesione przez fale?

Śmierć cię spokojna ujęła.

Dziewczyno! Rzeko płyń, skończone żale.....

Umarła abo li zasnęła — ?

Czyli cię miłość okrutna uśpiła?

Omdlałe gnie się twoje ciało;

o luba, dałbym życie moje,