Gdy Achilles w swej dumie żagle w lot rozwinął,

wśród oklasków narodu Tersytes odpłynął!

płacze

PATROKLOS

Płaczesz...?

ACHILLES

Bo teraz widzę, żem jeno do miecza.

Żem wtedy jeno panem, gdy miecz w rękę chwycę;

że gdy mówię — me słowa obrócą na nice,

że słowa są ciężarem. — Wezmę młot i zwalę,