Przystanę — krew w gardło mi bucha.

Owóż źródło. — Garść chwycę, ha, jak ukrop pali.

pije

Odetchnąłem. — Gdzież tygrys? Muszę go doścignąć;

niech nie sądzi, żem stchórzył?

PALLAS

przemyka się koło murów

HEKTOR

nie patrząc w tył, a pewny, że jest ktoś za nim

Pomóż tarcz mą dźwignąć.