po czas, aż Jutrznia weszła błysnąć.
PRIAM
zastanawia się
Dziwna dłoń twoja jest w ujęciu.
Witając, chwytasz w pół tułowu
i skroń ku mojej chylisz twarzy...?
REZOS
Gdy przyjaciela Bóg nadarzy,
to ojce moi we zwyczaju
tak go witają.
po czas, aż Jutrznia weszła błysnąć.
zastanawia się
Dziwna dłoń twoja jest w ujęciu.
Witając, chwytasz w pół tułowu
i skroń ku mojej chylisz twarzy...?
Gdy przyjaciela Bóg nadarzy,
to ojce moi we zwyczaju
tak go witają.