Bądź ty duchem kochanym,

z którym ja noc tę żyję!

Cóż tobie trudy cudze?

I cóż tobie łzy czyje?

Cóż tobie, ta co była, męka?

Próżno się dusza nęka.

Nie siostro, nie myśl o tem.

Ja sama, zadumana

byłam nade mną i nad tobą;

i myślę: po cóż my żałobą