Noc w mieście głęboka; Skamander połyska,
wiślaną świetląc się falą
a stróże wąsale ściskają mieczyska
i hasłem zawodnem się żalą.
To pojrzą ku stołpom, to patrzą do dwora,
czy nuta dobiegnie wołana
czekają wielkiego witezia Hektora,
czekają swojego hetmana.