STRAŻNIK 1

Chciałbym mieć tę gładką kobietę.

Co mi tam lice.

Zazdrośne mi się zdają te błyskawice

Hektora, — jak on to tak ogromnie szeroko

broni naszego dwora

i wie, że nie ujdzie zgonu...

STRAŻNIK 2

Idzie, to jego pora.

STRAŻNIK 1