Dziób twój czarny, przyostry,

przytul się do mnie, siostry,

osłoń mnie piórem.

Tam walczą moi bratowie

a bracia twoi chórem

posiedli, jak czarne mrowie

przypory zamczyska.

Na księżycowej mietle

roją się w świetle.

A ty, kochanku, krakaj