Ptacy polatują, — przystają.

Do okien biją skrzydłem,

szybami okna zachwieją...

Okna zorzą goreją.

Zorza skryta ciemnemi piórami,

ptacy lecą chórami czarni,

polatują nad domem, krakają,

krukowie to szemrają cmentarni.

Zamczysko obsiadło ich mrowie;

polatują, przystają krukowie,