bo nie od dziś nam Dola niełaskawa.

Był dzień, lecz cały dzień deszcze ulewne

po skałach i po naszych zbrojach grały rzewne.

CV

A ponad nami z tych szczytnych krzesanic,

niby wodnica jakaś włosy czesząc,

wodospad, — w przepaść! czy bezdno! — bez granic!

grzmiał w dół, okrutną siłą spiesząc

i milkł.... tylko szum słyszę urwanic,

gdy lecą mimo, — więc przepaść podemną!