płynne, znów widmo się nagle zasnuwa.

— Kto węża ujrzy, — tego Niebo woła, —

Raj duszy; — ręką niech zaczerpa wody

a pijąc zajdzie w tamten-świat, na Gody!

XVII

Tutaj gromady się wędrowne garną,

z lirnymi, którzy znają moc strumieni;

przystają zadumani na toń czarną,

czy z za porostów i listów kiścieni,

Szczęście uśmiechnie się twarzą figlarną.