I jużem tam nie poszedł, choć mię ciągło

i wstyd, — nie lęk; lecz myślę, gdy spostrzegą....

Nieznane mi uczucie już się lągło;

ich wzroków chciałem uniknąć; — niech strzegą.

Nie wiem co moje mściwości przemogło...

Więc orły niechże teraz będą Jego.

Podobno nocą nad ciałem się palą

światła, a ludy trupa śpiewem chwalą.

XXXIII

Po nocach widywałem te brzaski