pamiętasz, jakoś śniła,

na krakowskim zamku wesele.

5. Cóżto, jak lektwarze

męty były w pucharze,

i dreszcz mię słodki bierze — —?

Daj usta moja miła,

cóżeś się pochyliła,

cóż bladość na twej twarze — —?

Miłość puchar pełniła,

Miłość łoże nam ściele,