Zdało się, że patrzyła wzrokiem pełnym żalu
za czymś, co stało się pomimo woli —
prosiła: nie wspominaj o tym, co mnie boli.
Potem odeszła prędko — ja nie rozumiałem
z tego wiele — zdziwiony — dalej skoro czytać chciałem —
rzecz dziwna — w miejscu gdzie karta zroszona
łzą: przeczytałem: miłość zawiedziona.
Przypisy:
1. Jak pomnę — wiersz powstał w Korabnikach pod Krakowem na przełomie 1888–1889 r. [przypis edytorski]