więdnąc. — Pochwyciłem różę co prędzej,

chcąc ją zachować jak pamiątkę drogą

po niej — by o niej budziła wspomnienie:

może ona tu ją zostawiła — sama

dla mnie — tu ją porzuciła

bladą z tą myślą o mnie. — Przycisnąłem silnie

dłońmi do piersi kwiat — chcąc by usłyszał,

że mi serce biło silniej niż zwykle —

naraz poczułem ból — i ręce splamione

były obydwie krwią: — pozostawione