myślałam nieraz, myśl złą pacierzem

zganiałam; — awo277 teraz prawda;

prawdzie się patrzę w oczy.

KSIĄDZ

Wybaczcie matuś, żem to niby

nie waszą szklenę278 pirwy trącił;

bo przecie ona tu nie sługa,

i toście wiedzieć mieli.

MATKA

Wszyscy to inszy279 wprzód wiedzieli