Oto już idzie, ostaw336 nas tu;

konie każ zaprząc, sam się zbieraj;

chcę, żebyś podwiódł mię ku miastu.

Ksiądz odchodzi w stronę gościńca. Z wrót, ze sieni idzie Młoda, prowadząc dzieci dwoje, pięcioletnią dziewczynkę i trzyletniego chłopczyka, ubranych po wiejsku, bosych.

MŁODA

Oto je wiodę urodzone

w miłości.

MATKA

Miłość ta klątwą je obrzuca;

strzymaj się srogich sądów ramię,