jako te w boru bujne zioła,

naraz mię Los tajemny woła,

że serce w trwoźnych ogniach gorze422.

Bądźcie mi zdrowe, bądź mi zdrowa

Radości i Wesele,

żegnaj Słońce, —

niechajże oczu mych nacieszę,

ostatni raz się k’tobie423 patrzę.

Oto na stos skazana idę;

glina, rozsypię się w popiele: