Nędze to przed cię te ubiory,

ten strój, bogactwo moje;

patrz, jako serce dla cię stroję,

byś mi uchylił bram zawory.

Żywa, przez ogień pójdę żywy,

przeniosę420 ból i żar straszliwy,

bądźże ty litościwy.

Miłość dziś moja katem dla mnie

a przeczże421 żyłam w niej niekłamnie;

jako gołębie żyłam Boże,