Teraz — !
PAROBEK
Sama hań ostała.
Wpada zadyszany Dzwonnik; rozradowany, wbiegł od strony kościoła i wciąż rękami pokazuje poza siebie, w stronę ugoru, ku wałowi. Ponad linią grzbietu garbnego, ponad wał unosi się czarny, gęsty słup dymu.
DZWONNIK
Stos gore432, prose433 Jegomości!
KSIĄDZ
Ach! a! gore!!
DZWONNIK
Stąd widać, hajnok434 ponad strzechą,