KSIĄDZ

Ludzie płodzą,

jak ślepi, —

Grzechem jest wszelki pomazany,

pokąd duch Boży płodu nie skrzepi.

Dziewka odchodzi rozradowana; od ogrodzenia kościelnego zbliża się Dzwonnik; Ksiądz ostro nawołuje ku niemu.

KSIĄDZ

Cóżeście tak we dzwony bili!?

Po cóż to!?

DZWONNIK