O świtaniu?
KSIĄDZ
Nie kręć! Cóżeś tak przyczajony?!
Czyj wymysł?
DZWONNIK
— Wójt prosili.
KSIĄDZ
Cóż się wójtowi mieszać w dzwony?!
DZWONNIK
Wójt miał powody.
O świtaniu?
Nie kręć! Cóżeś tak przyczajony?!
Czyj wymysł?
— Wójt prosili.
Cóż się wójtowi mieszać w dzwony?!
Wójt miał powody.