u wrót grobowca, który sypię
ojcu — mnież cieszyć się na stypie?
OJCIEC
O żegnaj, lice zadumane —
żegnaj, w dalekie idę kraje,
na elizejskie ciche gaje
i wzrok się myli, oczy lsną
i ledwie syna cię poznają,
bądź zdrów — o nie plam ty się krwią — !
u wrót grobowca, który sypię
ojcu — mnież cieszyć się na stypie?
O żegnaj, lice zadumane —
żegnaj, w dalekie idę kraje,
na elizejskie ciche gaje
i wzrok się myli, oczy lsną
i ledwie syna cię poznają,
bądź zdrów — o nie plam ty się krwią — !