coraz giną moje czyny i błędy,

jeno spokojność dziwna wszędy.

Jakież były moje przewiny?

Za broń wzięły ojce i syny

i na się wzajem godziły

w zapamiętaniu, w obłędzie. —

O jakożem stawał za sędzię

tym, co sprawiedliwie walczyli?

Zali282 sprawiedliwość i sąd

śmiertelnym nie największy błąd?