na drogę do niezwrotnych rzek —

człowiek występny, człowiek ciemny — ?

Corazże pamięć już zanika. — —

O Panie, nie szczędź mi promyka,

daj słyszeć jeden śpiew litosny,

daj jeszcze słyszeć szept tych drzew.

Czy szemrzą — ? Jakaż cisza głucha — — ?

Ktoże to płynie mętem wód?

Ludże307 tych dusz za wiosłem słucha?

To bracia moi? — dusz ten lud?