I jakoż wy, wy polscy, wy byliby tacy,

żeby rzucić swą Sprawę — swoją Polskę rzucić

i stać po stronie Cara? — Wy potężni.

Jak ja patrzę się na was tak — że wy orężni,

tak ja blednę. — Wybaczcie przyjacielu, bracie,

ale wy moje wrogi mnie — wy się nie znacie.

Tak wy zdrajce!

KRASIŃSKI

w gniewie

Zamilcz! — —