pociecho smutna!

nad wielką siedzę schylon rzeką,

wód pędem chyżym fale cieką,

wiary potęga rośnie w mocy,

nad rzeką, łąką, nad polami,

nad borów rzeszą, nad mrokami

noc gaśnie w zorzach,

w światach, błyskach,

i słońce wstaje na przestworzach,

słoneczna moc okrutna.