Drży, trzęsie się, przy oknie otwartym stojąc, z ręką wyciągniętą za odjeżdżającymi; wbiega Anna.
ANNA
zamknąwszy okno z lewej
Zamknąć okna! Jak zimno! Ty masz ręce z lodu.
Mario! Tyś nieprzytomna...
MARIA
z ręką wyciągniętą za odjeżdżającymi
Tam się krwią narodu
ubroczy całe pole; krwią się błonie zrosi.
Jakaż Was siła zrywa i ponosi